Wczoraj byłam na fajnej konferencji połączonej z kolacją i piwem
… Fajna inicjatywa i sposób na zawiązanie nowych znajomości – nie tylko biznesowych
K. Cebulski prowadził całą imprezę i poprowadził ostatni wykład – “wisienka na torcie na koniec”
. Generalnie wykłady były przeprowadzone w ciekawy sposób – nie szło zasnąć
.
Najciekawiej było na kolacji po konferencji gdzie przyszły osoby które chciały i mogły
.. niestety musiałam sie wcześniej urwać [ciekawe do której trwała kolacja
]
Przydały sie wizytówki które przyszły w tygodniu – całkiem fajnie wyszły – co prawda nie są idealne, ale o pierwszy projekt… w dodatku robiony w nocy przed wyjazdem [między 2 a 3 w nocy]… na allegro szybko wykupiłam wydruk 100 wizytówek i jak wróciłam z Górki miałam już wizytówki na biurku – brat odebrał:P
Po powrocie znowu noga mi spuchnęła i ciśnienie z lekka mi spadło:P [80/40 z reguły mam w okolicach 100/60 i nawet puls mi się uspokoił – zawsze w okolicach 90-100 a wieczorkiem był na poziomie 70 uderzeń na minute
…
Dzisiaj cały dzień odsypiam – do południa dobudzić się nie mogłam, ale wstać na chwilkę musiałam – Dawid przyszedł na chwilkę. Ale jak wyszedł to znowu wskoczyłam do wyrka
.