delete

Pojechałam tylko na pół dnia i… zo...

W poniedziałek wróciłam do domu po 13, na 15 byłam umówiona z koleżanką – i tylko dlatego przyjechałam do domu. Dawno nie widziałam się z Kasią, pokazała zdjęcia z wycieczki, pogadałyśmy i… wpadł niezapowiedziany gość – Rafał sobie przypomniał drogę do mnie… Wpadł na chwilę, a wyszedł po 3 [jak to on potrafi , w tym czasie zdążyłam się z nim nagadać, wyspać i znowu nagadać]… miałam robić angielski – poprawki, po 3 nie miałam już siły nic robić, tym bardziej że rano [na 10:23] musiałam się...
delete

Tego jeszcze nie było :P

Pojechałam do Warszawy na jeden dzień. Pojechałam w czwartek rano miałam wrócić w piątek po południu, a wróciłam w poniedziałek po 12 . Oczywiście rodzinka dowiedziała się w środę wieczorem że gdzieś jadę – chyba już do tego się przyzwyczaili. Rano zamówiłam taxi wychodzę i… zaliczyłam glebę… na szczęście nic się nie stało, a upadek chyba bardziej zabolał mamę, która całe zdarzenie widziała przez okno niż mnie . No cóż takie są mamy – wyskoczyła z domu, upewniła się, że jestem cała i pojechałam . Na...
delete

W szoku

Generalnie mało interesuję się grafiką, a ostatnio coś się musiałam bardziej nią zainteresować . Generalnie prawie od “zera” zrobiłam aż 3 stronki [w tym jedną na własny użytek]. A w sumie 1 stronkę, chociaż i w tym przypadku wyszłam od szablonu. W pracy szef kupił płytkę z szablonami z jakieś stronki, generalnie kilka projektów mi się spodobało, ale na ogół to takie sobie szabloniki. Zad 1. zrobić e-brokers.pl [szef ma wrzucić txt - tzn. najpierw teoretycznie razem mamy nad nią posiedzieć ]. Póki co skończyło się na tym,...
delete

Hmmm Eksperymencik

Wczoraj miałam dość dziwny dzień – w sumie wszystko było z nim OK, poza jednym – pracować nad rożnymi rzeczami chciało mi się tak jak zwykle nie chce [czasami mówimy "a żeby to mi się tak chciało jak mi się nie chce" - wczoraj takie coś osiągnęłam] Rano zajęłam się wrzucaniem 6tki – dokończyłam ściągę z 13 lekcji i… przyszła ciocia, zaczęłyśmy sprzątać – eureka – mój pokój da się posprzątać [a myślałam że to już bliżej Stajni Augiasza i bez boskich umiejętności nie da się ogarnąć tego co...
delete

Szkolenie Trenerskie :)

Swojego czasu przeczytałam na GoldenLine że Katarzyna Gręda organizuje jakieś 5dniowe szkolenie z coachowania “ABC Trenera”, najpierw za cenę troszkę dla mnie za wysoką, później już udało się wynegocjować lepsze warunki. Więc zdecydowałam się jechać. Do szkolenia 5 dniowego nie doszło – za mało chętnych, Kasia zaproponowała intensywny 2 dniowy kurs indywidualny, zapytała wcześniej co chcę osiągnąć, nad czym popracować, co poznać, ile już wiem itp… [mały wywiad środowiskowy] . Pozwoliło to i Jej lepiej się...
delete

Wizyta w Pozniu :)

Napisałam do Kamila Cebulskiego maila czy mogę się pojawić na szkoleniu “E-Biznes w praktyce” które organizował w Poznaniu. Odpowiedź krótka i treściwa “Jasne, wpadaj” — fajnie . Tym bardziej że z Poznania znałam już Janusza Grabowskiego z którym utrzymuje kontakt – w sumie to nie da się nie utrzymywać kontaktu . Poznaliśmy się na MJM w Poznaniu, później spotkaliśmy na szkoleniu y Michała Dury, Michała Jankowiaka i Króla Artura , jak dowiedzieliśmy sie o planach założenia klubów rozwoju w Polsce –...
delete

Będzie… ciekawie

I to nawet bardzo ciekawie . W czwartek byłam na spotkaniu w Warszawie, spotkanie liderów i aktywistów w klubach – generalnie nic obowiązkowego, ale stwierdziłam, że i tak jak mam siedzieć w domu i coś tam dłubać wolę przejechać się do Warszawy i posłuchać coś nie coś. Spotkanie odbyło się w “Kinotece” w Pałacu Kultury koło dworca – generalnie nawet długo ich nie szukałam – weszłam na taras i zauważyłam Artura koło baru. Sama droga była krótka – Dworzec Centralny jest Obok Pałacu, a sam Pałac jest...
delete

To “se” pojechałam :)

I jednak pojechałam na Górkę . Generalnie decyzję podjęłam przed 4tą w nocy [ale Rafał kiedyś był lepszy - dzwonił koło 5 do Marka czy może sie zabrać bo zdecydował się jechać ] No i było fajnie. Pomęczyłam troszkę Rafała – zemsta będzie słodka i z tego co widzę to zapowiada się długa i dobra zabawa . A zdecydowałam się jechać jak stwierdziłam że przeziębienie jest w sumie tylko wymówką żeby nie jechać. Na Frasicę nie miałam jak dojechać, ale umówiłam się z Markiem że zabiorą mnie z przystanku na Kościelnej....
delete

To “se” pojechałam :(

Chciałam pojechać na Górkę Św. Anny i troszkę nie wyszło jak planowałam – pierwszy weekend w te wakacje będę w domu dokładniej w łóżku . Troszkę się rozłożyłam po imprezie u Kozaqa i ostatnich wizytach w Warszawie – no cóż jak się nie dba o zdrowie to w którymś momencie samo się o swoje prawa upomni. I to w najmniej oczekiwanym momencie – dzień przed wyjazdem na Górkę. Chociaż na upartego mogłabym jechać – gdyby nie to że cieknie mi z nosa [temperaturę można ukryć, ból gardła czasami też - tym razem się...