Kategoria: (Ciekawostki z życia, Rozwój osobisty) Autor: skromna85 Data 3 Mar 2008

Oj działo się działo i dzieje się coraz więcej w moim życiu :-D

Oczywiście na plus… niedawno byłam na ‘public speaking’ organizowanym w Łodzi przez Fryderyka – wreszcie miałam okazję poznać go osobiście. A prowadził Łukasz Kłuciński i Jan Grzesiak.

Oczywiście to że będzie super to wiedziałam, ale to co było lekko mnie zaskoczyło.

W domu byłam o 1:00 zastanawiałam się czy jechać prosto z Wawy czy z Domu… no cóż – podróż była szybka… miałam 25 minut na dostanie się na dworzec z chomiczówki – zazwyczaj ta droga zajmowała mi 45 minut.

Z niewielkimi nadziejami wyszłam z domu – zdązyłam dojść do przystanku podjechało 520 – świetnie – to jest kurs przyspieszony, więc jest szanssa że zdążę, w słuchawkach akurat zaczęła mi lecieć piosenka “ATE” Closterkeller – ‘może lepiej nie weidzieć że masz tylko siebie… może lepiej sięłudzić…’ odpalił mi się dość zabawny komentarz… może i muszę wszystko robić sama, tylko wszechświat mi w osiąganiu tch moich celów sprzyja…

dojechałam do metra, zeszłam na dół, w ostatniej chwili wbiegłam do metra – podróż na styk :-D … w centrum wysiadłam – biegiem na dworzec :-P . Weszłam na perony – i gdyby nie to że kasa w podziemiach była zamknięta to jeszcze bilet zdąrzyłabym kupić.

No cóż – zaoszczędziłam 5.54 :-P . W Łodzi autobus do ZDW już był podstawiony – ufff udało się w domu byłam po 1:00, rodzinka mnie obejżała i tyle się mną nacieszyli – miałam wracać w sobotę na nocleg, no cóż, terminarz szkolenia mi troszkę plany pokrzyżował – spałam u Łukasza. Jak upewniłam się że w pracy mogę pojawić się po 10 wróciłam na noc do domu… w niedzielę dowiedziałam się że nie zdałam egzaminu z grafów – no cóż – jeden semestr w tą czy w tą – decyzja podjęta -kończę studia, może od nowego roku zacznę studiować w Warszawie :-) . [wszystko ma swoje plusy]

Pierwszego dnia szkolenia była ćwiczona postawa – wyciszanie gestykulacji – aż byłam w szoku jak zobaczyłam że nie robię już ‘koszyczka’ – hehe to z politykami już se nie pogadam :-P . i udało mi się wyeliminować ‘ymmmm’ etc :-D

Drugiego dnia była ćwiczona mowa z Janem Grzesiakiem – tyle co się oduczyłam używać jako przecinka takiego lapidarnego słowa jak ‘kurwa’ to dostałam wykład Miodka o tym jakże pięknym słowie :-D . Jan zachował się zgodnie z moim oczekiwaniem i dostałam ksywkę ‘misię’… hehe wiem jak rozpoczynać jakąkolwiek ocenę kogokolwiek w obecności Janka – ‘mi się podobało….’ :-D

Ćwiczenia było hmmm… intensywne i zauważyłam zmiany w swoich wystąpieniach, wady, zalety i co jak można zmienić – hehe a myślałam że co jak co, ale to jest nie możliwe – i było mnie słychać :-D

Jednym słowem jest lepiej niż myślałam i wiem że będzie jeszcze lepiej :-D


online @ 22 Dec 2009 - 05:59 #

dlaczego nie:)

Odpowiedz

Preview:

Nick: 
Email: 
WWW: 
Treśą: