Ostatnio spotkałam się z zarzutem że piszę bloga pod publiczkę…
nic z tego pisze tego bloga po to żebyś wiedział co się u mnie dzieje i co tam wyprawiam – przy okazji sama dla siebie chce mieć wspomnienie co kiedy się działo…
ostatnio weszłam na pierwszego bloga gdzie są zapiski z lutego sprzed kilku lat jak zaczynałam swoją przygodę z linuksem
Fajnie tez zobaczyc komentarz ze ktos zrobil cos po przeczytaniu mojego posta i wygooglowaniu co to w ogole jest – przypadek z tego bloga jak opisywałam Yerba Mate