Heh. ostatnio nie mam jak umieszczać regularnie wpisów na blogu, więc zaczełam sobie wpisywać w notatniku kolejne posty.
A jak będę miała internet w laptopie to na blogu umieszczę wpisy z odpowiednimi datami ![]()
Swoją drogą dobrze, że można edytować datę wpisów – Przynajmniej można robić wpisy ukryte… z starą datą, a do przeszłości żadko kto zagląda.
Swoja drogą – nie radzę eksperymentować z za dużą ilością Yerba Mate i procentami – nawet tymi już lekko wygazowanymi oraz hardcorowymi i rockowymi utworkami
.
Chociaż daje to sporego kopa energii – tylko nie wiem jak ją teraz wykorzystać.