W pierwszy weekend lipca – 5.07 – rozpoczyna się nowy cykl konferencji “Mysleć jak Milionerzy” ( http://mjm.kcbe.pl ). Start w Warszawie, a 6.07 w Łodzi
[oczywiście będę w tych 2 miastach, poza tym we Wrocławiu, Poznaniu, Białymstoku, Krakowie, Katowicach i kilku innych miastach też planuję się pojawić]
Co to takiego?
W skrócie – cykl konferencji organizowanych przez Kamila Cebulskiego – fundacja KCBE wspierająca młodych przedsiębiorców.
Mówiąc szczerze sam tytuł konferencji lekko mnie odstraszał – ja mam myśleć jak JA a nie jak ktoś inny. Na szczęście nie podawali tam recept jak mamy żyć, żeby mieć ten upragniony milion na koncie [bardziej wykłady motywacyjne i nakręcające do działania - do tej pory pamietam jak od Kamila dostałam OPR za wymówkę "ja nie mam czasu" - wtedy jeszcze nie pracowałam, nie podróżowałam i generalnei mówiąc nie miałam czasu bo najzwyczajniej w świecie go marnowałam, w tej chwili pracuję na etat od 9 do 17 i na tyle na ile chcę mam wystarczająco czasu].
Co będzie w tym roku?
Nie wiem… wiem tylko tyle że będzie fajnie, dużo ludzi do poznania, kontakty do odświeżenia etc… [przydałoby się zrobić porzadek w wizytówkach
]
Jak długo będzie trwał MjM?
Tak jak w zeszłym roku – całe wakacje – od początku lipca do końca września
8 tygodni – 16 miast wojewódzkich w Polsce
Każda sobota i każda niedziela w innym mieście.
od 13:00 do 19:00 wykłady z przerwami na poznawanie innych uczestników, zadawanie pytań prelegentom i organizatorom etc.
W różnych miastach różne ‘zestawy’ prelegentów i rózne tematy – więc myślę że warto wybrać się do kilku miast [na poprzedniej edycji byłam w 7 miastach i w każdym mieście było inaczej].
Wspomnienia z poprzedniej edycji:
Prelegenci opowiadali różne swoje i nie tylko historyjki z życia wzięte. Każdy ma inną (swoja) strategie, jedni pływają po błękitnym oceanie – ciężko jest nie odnieść sukcesu jak ma się towar którego nikt nie oferuje na rynku – brak konkurencji i duże zapotrzebowanie na towar, inni pokazują jak wbijali się na rynek gdzie już była spora konkurencja – a skoro ludzie dalej w to się bawią oznacza tylko tyle, że jest tam kasa i można tam inwestować
.
Wykład prowadzili ludzie z różnymi milionami na różnych kontach – na koncie bankowym, emocjonalnym, mającym spore konto doświadczeń, mających sporo znajomych etc…
W sumie mówiąc milioner nie chodzi tylko i wyłącznie o kasę, jeden prelegent – trener rozwoju osobistego – powiedział że on jeszcze nie jest milionerem pod względem ilości kasy na koncie, ale spewnością jest milionerem emocjonalnym.
Po każdej konferencji w każdym z miast była kolacja na której trwały rozmowy kuluarowe, można było porozmawiać z organizatorami i prelegentami i lepiej poznac innych uczestników
.
We Wrocławiu poznałam kilku ciekawych ludzi z którymi mam nadzieję że spotkam się także w tym roku
, jedna dziewczyna zadzwoniłą do mnie i poprosiła o spotkanie bo chciała pogadać – i poznałyśmy się na MJM – nie doczytała, że jestem z Łodzi – ok zdarza się
. Pomieszkiwałam już wtedy w Warszawie [skutek uboczny MJM w Poznaniu] – rozmowa przez telefon była krótka:
- ok, sprawdze sobie jak mam pociąg i dam znać kiedy możemy się spotkać
.
odpisałam SMSem kiedy mi pasuje, umówiłyśmy się na dworcu – na drugi dzień już jestem w pociągu do Wrocławia – telefon od dziewczyny:
- Ty jedziesz na spotkanie specjalnie z Łodzi?
- Nie, prosto z Warszawy
.
- I nawet nie spytasz po co chcę się z Toba spotkać – szczegóły – bo z tego rozpędu nawet Ci nie powiedziałam.
- Nie, dowiem się jak się spotkamy
Fajny wieczorek
.
Jeden znajomy z MJMa pomógł mi w stawianiu jedej stronki. I czasem pomaga mi jeszcze w różnych sprawach
Z Poznania wracałam do domu – Zduńska Wola – z Michałem D, dostałam zaproszenie na GoldenLine od dziewczyny poznaniej na MjM w Poznaniu, gdzie znalazł mnie też Michał… Coach – kto to taki i co robi? Mail, pierwsze szkolenie, wrażenia i… zostałam w Warszawie
.
Poza tym byłam w Katowicach – gdzie u kolesia u którego nocowałam [z przebojami bo wysiadłam stacje wcześniej, a komórkę miałam rozładowującą się - więcej w archiwum
] jeździłam na traktorze, pierwszy raz za jakomkolwiek kółkiem – fajnie się jeździło
Kraków – gdzie przekonałam sie jak silna potrafi być siła myśli – czy komuś trafił się nocleg o 3 w nocy w mieście gdzie nie masz nikogo znajomego i tyle co wyszedł z pociągu?
Łódź – moje prawie rodzinne miasteczko
[pierwszy mój MJM]
Białystok – nauka jak karmić kanarki i wyzdrowieć bez lekarstw, leżenia w łóżku. Poza tym usłyszałam fajne opiwiadnie o skakaniu ze spadochronu – będzie okazja to sobie skoczę, zastanawiam się nad skokiem na bungie – będzie okazja w lipcu – zobaczymy [znając siebie w końcu skoczę, tak jak przeszłam po ogniu]
Olsztyn – wesoła podróż, fajne wykłady – może w tym roku zaproszę rodzinkę z tamtej okolicy [mieszkają gdziś pod Olsztynem]
Z tej edycji MJM planuję też dużo się nauczyć zarówno z komunikacji interpersonalnej, jak i organizacyjnej – organizacja własnego życia
.