Jak co roku zbliża się sylwester…
Co mnie w tym roku 2010 spotkało?
W sumie niby żadnych rewolucji nie było… nie zmieniałam mieszkania [nadal mieszkam w Warszawie], nie chodzę [chwilowo] na żadne nowe spotkania, nie zajmuje się zarabianiem kasy [ani MLMami - a tu przydałoby się poświęcić troszkę uwagi (FM Group)]
A jednocześnie zmieniło się wszystko:
1. zmieniłam stan cywilny – od 10 kwietnia jestem szczęśliwą żoną Adama
[też fajna data - cały kraj będzie pamiętał (katastrofa smoleńska) która to rocznica]
2. urodziłam dziecko
– i teraz mamy śliczną już prawie półroczną córeczkę… która jeszcze w starym roku [dzisiaj] postanowiła pokazać, że potrafi się przekręcać – kilka dni temu przekręciła się z brzuszka na plecki, a dziś z pleców na brzuszek
To są 2 podstawowe wydarzenia które zmieniły moje życie :D
I to nowe życie bardzo mi się podoba – szczególnie drugie wydarzenie z wymienionych… podsumowując – ten rok zaliczam do udanych.
Teraz tylko jeszcze muszę zająć się MLMem – FM Group – bo linia z Białegostoku ładnie wybiła mnie na 9-12% poziom efektywności – czasem coś z tego mam – jak brat zrobi zamówienie – dostanę za nie punkty [przeliczane na pieniądze]… tylko teraz muszę rozwinąć inne gałęzie i będzie super
Ale dowiedziałam się, ze Bartek – mój sponsor – przeprowadził się do Warszawy – zaczął studia po maturze, to będzie mógł mi pomóc