Dziś troszkę wróciłam do przeszłości…
Do czasów kiedy jeszcze nie mieszkałam na stałe w Warszawie – dopiero zaczynałam tam jeździć i… pamiętam, że było to tak niedawno temu… troszkę brakuje mi spontanicznych spotkań z różnymi ludźmi… muszę poodnawiać kontakty bo troszkę się zastałam, wycofałam.
W którymś momencie Adam stał się najważniejszy i wszystko [całe moje dotychczasowe życie] zostało zapakowane do pudełeczka z podpisem ‘na później’… i tak powoli kontakty się urywały, namiastkę...