Mieliśmy pojechać autem, no cóż coś nie wyszło
W końcu pojechaliśmy pociągiem . Z Łodzi do Wawy i z Wawy do Białegostoku…
Nie wiem czy ktoś miał takiego farta… nie zauważyć pociągu na peronie no cóż zamiast pojechać po 9:20 pojechaliśmy po 11. Jechali nim też kibice to o miejscach siedzących mogliśmy zapomnieć… dobrze że moja walizka jest troszkę sztywna to udało się troszkę o nią oprzeć.
Na dworcu czekał na nas Bartek z mamą, podwiozła nas na MJM, po MJM kolacyjka – standardzie, Piotrek odebrał nas z centrum, później...