Kozaq wyprawiał swoje urodziny. Chłopaka znam w sumie niecałe 2 tygodnie, ale pojechałam na imprezę. Jak sobie przypomnę pierwszą reakcję na niego to śmiać mi się chce [w pierwszej chwili się Go wystraszyłam??]. A teraz mam wrażenie jakbym znała Go nie wiem ile czasu. W Warszawie byłam o 15 umówiłam się z Moniką na dworcu – myślałam ze ona też jedzie do Kozaqa na urodziny.
Czytaj dalej »