Już mieszkam z Adamem.
Przy okazji poznali się nasi rodzice i brat.
Do Adama przyjechałam już w sobotę, poszliśmy razem na spotkanie z Kamilem C i wieczorkiem już spaliśmy ‘na swoim własnym wynajmowanym’.
U Kamila jak zawsze było wesoło i ciekawie, sporo nowości, jednak nie mogliśmy zostać do końca spotkania.
Rodzice Adama też przyjechali w sobotę i to w sumie oni zaproponowali, że pomogą nam przenieść rzeczy, abyśmy przetrwać do rana bo nie ma sensu upychać się w jednym pokoju jak mamy klucze od kawalerki.
Moi rodzice dojechali koło...