I dostałam pracę na Harvardzie .
Dyrektor generalny okazał się być młodym człowiekiem i przywitał mnie zdaniem “w zasadzie to spotkanie można zaliczyć do powitalnych” .
Na wyjściu z rozmowy kwalifikacyjnej w Harvardzie dostałam pracę domową – zastanowić się jak można przekazać sesję bez użycia ciasteczek – no to się zastanowiłam