Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje – wczoraj to już moje zachowanie [przynajmniej dla mnie] było dziwne, ale na dobre mi to wyszło
Czwartek rano – humor taki że lepiej sie nie odzywać bo pozabijam , ale koło 14 odwiedził mnie Dawid [wyciągnął mnie z wyrka] – oddał futerał, znowu gitara wyszła z piwnicy [wynieśli mi ją i się nawet nie zorientowali że to nie mój futerał ]
Dawid pokazał mi prostą melodyjkę – ponoć ją sie nauczył jako pierwszą , ale nie siedział długo, znowu wróciłam do pracy przed kompem ...