Sam CreativeNetworking w Łodzi był fajny – następny będzue już 2.06.2008 – i będę na nim – chociażby w gipsie .
Impreza skoczyła się koło 21:40, stwierdziłam że zdąże na pociąg dodomu i będę godzinę wcześniej, OK.
Najpierw stanęłam sobie tam gdzie 12 nie jeździ [mimo, że tak ma w planach] dowiedziałam się jak jechać żeby trafić na 12… ok, 22:30 zdążyłam na tramwaj, wysiadłam, mówiąc szczerze jak spojrzałam na nierówne schody odechciało mi się dostawać na dworzec, godzina była 22:45 – ok, to 10 minut...