delete

Białystok

Mieliśmy pojechać autem, no cóż coś nie wyszło W końcu pojechaliśmy pociągiem . Z Łodzi do Wawy i z Wawy do Białegostoku… Nie wiem czy ktoś miał takiego farta… nie zauważyć pociągu na peronie no cóż zamiast pojechać po 9:20 pojechaliśmy po 11. Jechali nim też kibice to o miejscach siedzących mogliśmy zapomnieć… dobrze że moja walizka jest troszkę sztywna to udało się troszkę o nią oprzeć. Na dworcu czekał na nas Bartek z mamą, podwiozła nas na MJM, po MJM kolacyjka – standardzie, Piotrek odebrał nas z centrum, później...
delete

r-ewolucja w hipnozie

2.02.08 byłam na szkoleniu “r-ewolucja w hipnozie” prowadzonym przez Michała Jankowiaka i Artura Króla O tym że się spóźnie 0.5-1h wiedział Michał – chciałam wejść jak najciszej – prawie nie zauważona – no cóż, Michał odrazu jak weszłam przywitał się “Sandra, wejdź, zostaw tobołki i rozbierz się… nie tylko kurtkę (rozpiełam się i siciągnęłam czapkę)… dokładnie czapke miałem na myśli” (śmiech)… ok, rozebrałam się, niezauważyłam stopnia i… wywaliłam się głośno...
delete

Nieprzytomna…

Wczoraj byłam na “imprezce” u Marty a dziś coś mnie bierze [chociaż wie, że i tak nie dopadnie to jednak próbuje - tylko niepodjęta próba daje 100% szans niepowodzenia]. Ale mimo wszystko nadgoniłam sobie zaległości [w sumie to innej opcji nie widziałam] Jak nigdy sama z siebie wstałam po 8 [co mnie zdziwiło bo padłam -po 2, więc myślałam że przed 11 to nawet oczu nie otworze] i od razu wzięłam się za robotę – shoock. Zrobiłam Angielski, po odpisywałam na maile, uzupełniłam profil na GL [jeszcze nie wszystko co chce napisać...