delete

Mieszkanie

Już mieszkam z Adamem. Przy okazji poznali się nasi rodzice i brat. Do Adama przyjechałam już w sobotę, poszliśmy razem na spotkanie z Kamilem C i wieczorkiem już spaliśmy ‘na swoim własnym wynajmowanym’. U Kamila jak zawsze było wesoło i ciekawie, sporo nowości, jednak nie mogliśmy zostać do końca spotkania. Rodzice Adama też przyjechali w sobotę i to w sumie oni zaproponowali, że pomogą nam przenieść rzeczy, abyśmy  przetrwać do rana bo nie ma sensu upychać się w jednym pokoju jak mamy klucze od kawalerki. Moi rodzice dojechali koło...
delete

Wizyta rodzinki

Dzisiaj odwiedziła mnie rodzinka Ja nie pojechałam na długi weekend do domu to dom przyjechał do mnie W sumie nie byli długo bo od 11 do 15, ale było fajnie Mama jak to Mama – przywiozła połowę domu – z czego część wałówki musieli zabrać spowrotem do domu bo się nie mieściło w lodówce. I jako propagatorka zdrowego żywienia zostawiła mi najwięcej zupek chińskich – bo to mi się nei zepsuje Artur przyjechał ze swoją dziewczyną, wreszcie maiłam okazję ją poznać [tak często w domyu bywam że jeszcze jej nie widziałam a...
delete

i Ciąg dalszy nastąpi :-D

Jednak narazie nie kupuje mieszkanka Pojawiła się opcja dość ciekawego wynajmu na Bemowie… nawet maciek jet zainteresowany… jakby wypaliło to byłoby super We wtorek lub środę mamy się spotkać i obgadać szczegóły, oraz zobaczyć mieszkanko… a jest o tyle ciekawie że całe piętro mielibyśmy dla siebie i na piętrze też jest łazienka Kuchnia i jadalnia na parterze i 3 pokoje które zajęli by Hanify na drugim piętrze , więc nikt nikomu bynie wadził. Z Maćkiem się fajnie smsuje.. podobny poziom poczucia humoru i skojarzeń...
delete

I dostałam pracę.

I dostałam pracę na Harvardzie . Dyrektor generalny okazał się być młodym człowiekiem i przywitał mnie zdaniem “w zasadzie to spotkanie można zaliczyć do powitalnych” . I pracuje od wtorku, fajnie zostałam przyjęta, od razu było widać, że ludzie tam mają poczucie humoru etc. W piątek była impreza integracyjna : D . Fajnie było – ostatni ludzie wyszli po 2 . Bardzo mi się tam podoba. W sumie jak dostałam zaproszenie na imprezę integracyjną – firmową – pomyślałam że będzie to krótko i mało ciekawie –...
delete

r-ewolucja w hipnozie

2.02.08 byłam na szkoleniu “r-ewolucja w hipnozie” prowadzonym przez Michała Jankowiaka i Artura Króla O tym że się spóźnie 0.5-1h wiedział Michał – chciałam wejść jak najciszej – prawie nie zauważona – no cóż, Michał odrazu jak weszłam przywitał się “Sandra, wejdź, zostaw tobołki i rozbierz się… nie tylko kurtkę (rozpiełam się i siciągnęłam czapkę)… dokładnie czapke miałem na myśli” (śmiech)… ok, rozebrałam się, niezauważyłam stopnia i… wywaliłam się głośno...
delete

Urodziny u Kozaqa :D

Kozaq wyprawiał swoje urodziny. Chłopaka znam w sumie niecałe 2 tygodnie, ale pojechałam na imprezę. Jak sobie przypomnę pierwszą reakcję na niego to śmiać mi się chce [w pierwszej chwili się Go wystraszyłam??]. A teraz mam wrażenie jakbym znała Go nie wiem ile czasu. W Warszawie byłam o 15 umówiłam się z Moniką na dworcu – myślałam ze ona też jedzie do Kozaqa na urodziny. Jednak nie jechała ale do 17 pogadaliśmy, poszliśmy na zdrowe jedzenie – sałatki . Po 17 odebrałam telefon od Michała Dury “Radek czeka na Ciebie pod...
delete

Jedna decyzja potrafi zmienić życie

Nie raz słyszałam, że jedna z pozoru głupia decyzja potrafi odmienić życie, słyszałam też, że nic nie dzieje się przez przypadek – wszystko jest gdzieś przemyślane, ułożone i nie jsteśmy w stanie tego zepsuć. Nigdy w to do końca nie wierzyłam, ale te wakacje to naprawdę ciąg przypadków i wypadków, które zmieniają mnie, moje życie i stawiają wszystko na głowie. Oczywiście wszystko wychodzi na dobre i generalnie jestem bardzo zadowolona z tych wakacji. I tak nie ważne jakie by były bym się cieszyła – pierwsze wakacje od 5 lat...
delete

Nieprzytomna…

Wczoraj byłam na “imprezce” u Marty a dziś coś mnie bierze [chociaż wie, że i tak nie dopadnie to jednak próbuje - tylko niepodjęta próba daje 100% szans niepowodzenia]. Ale mimo wszystko nadgoniłam sobie zaległości [w sumie to innej opcji nie widziałam] Jak nigdy sama z siebie wstałam po 8 [co mnie zdziwiło bo padłam -po 2, więc myślałam że przed 11 to nawet oczu nie otworze] i od razu wzięłam się za robotę – shoock. Zrobiłam Angielski, po odpisywałam na maile, uzupełniłam profil na GL [jeszcze nie wszystko co chce napisać...
delete

No To Zaj…

Wiedziałam że w Warszawie będzie fajnie, ale nie przypuszczałam, że aż tak fajnie . Obce miasto – obce otoczenie, tylko Michała poznałam tydzień wcześniej na MjM . Ale to co tam się wydarzyło było naprawdę zaskakujące i przeszło moje najśmielsze oczekiwania . Spotkałam kolesia poznanego w Poznaniu [do tej pory nie pamiętam jego imienia ]. Poznałam kilku nowych ludzi – koło 15. I generalnie mówiąc świetnie się bawiłam, jak z bardzo dobrymi znajomymi z którymi nie jedno się już przeszło. Ale zacznijmy opowiadać od początku ...